Nie będę się za bardzo rozpisywać.
Dziękuję kochani za wspaniale komentarze. I te pełne pochwał i te, w których mnie skrytykowaliście. Doskonale rozumiem co chcieliście mi przekazać i jestem wam wdzięczna za każde słowo.
To Fanfiction to produkt mojej wybujałej wyobraźni, więc mam nadzieję, że mimo wszstko zrozumiecie Mnie!
Piszę to co mam w głowie.
Nie jest to może zgodne z Kanonem powieści, ale kto powiedział, że ma być. W końcu to fanfiction.
Kocham was i zapraszam do kolejnego rozdziału.
Z żalem żegnam pierwszego uśmierconego przeze mnie bohatera.
Dziękuję kochani za wspaniale komentarze. I te pełne pochwał i te, w których mnie skrytykowaliście. Doskonale rozumiem co chcieliście mi przekazać i jestem wam wdzięczna za każde słowo.
To Fanfiction to produkt mojej wybujałej wyobraźni, więc mam nadzieję, że mimo wszstko zrozumiecie Mnie!
Piszę to co mam w głowie.
Nie jest to może zgodne z Kanonem powieści, ale kto powiedział, że ma być. W końcu to fanfiction.
Kocham was i zapraszam do kolejnego rozdziału.
Z żalem żegnam pierwszego uśmierconego przeze mnie bohatera.
Dłoń zaciśnięta w pięść przecinała powietrze mknąć do
upragnionego celu. Palce dosłownie zbielały od siły z jaką były dociskane do
wnętrza dłoni, kiedy zabójczy, prawy sierpowy Hermiony trafił idealnie w nos
pewnego skurwysyńskiego Ślizgona – Dracona Malfoya.
